Sobota, 21 Października 2017
Rekomendacje

MĘŻCZYZNA POD PRYSZNICEM

Odprężający żel pod prysznic z najnowszej linii Yego Sensitive, oparty na funkcjonalnej recepturze

JAPOŃSKA MOC OCZYSZCZANIA

Japoński kosmetyk rozpoczynający rytuał pielęgnacji twarzy.

OLEJKI DLA MIĘKKIEJ SKÓRY

Delikatny balsam do ciała, który zawiera pielęgnujące olejki. Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie. Sprawia, że skóra staje się nawilżona, gładka i promienna.

Serwisy


Asortyment

2017-05-12

Ważna okazja czyni sprzedaż


TRADYCYJNE OKRESY „ŻNIW” W BRANŻY KOSMETYCZNEJ PRZYPADAJĄ NA GRUDZIEŃ I CZERWIEC. PRZED ŚWIĘTAMI BOŻEGO NARODZENIA KOSMETYKI KUPOWANE SĄ W RAMACH PREZENTÓW. PRZED WAKACJAMI – Z MYŚLĄ O LETNIM WYPOCZYNKU: ESTETYCZNYM WYGLĄDZIE W KOSTIUMIE KĄPIELOWYM I OCHRONIE PRZED SŁOŃCEM. WAŻNE, BY PRZYCIĄGNĄĆ KLIENTA TAKŻE W POZOSTAŁE MIESIĄCE ROKU, ZWŁASZCZA PRZY OKAZJI JEDNODNIOWYCH EVENTÓW, KTÓRYCH W KALENDARZU NIE BRAKUJE.

Dzień Babci i Dziadka, walentynki, Dzień Kobiet, początek wiosny i święta wiel¬kanocne, popularne imieniny, sezon wakacyjny, Halloween… Tak naprawdę okazji do zarabiania dla drogerii jest całkiem sporo. Na razie jednak, na jednodniowych świętach najbardziej korzystają producenci słodyczy, używek i kwiatów – ich obroty potrafią wzrosnąć nawet o 30 %. Ale warto zawalczyć, by do grupy beneficjentów dołączył sektor kosmetyczny.

W odpowiednim rytmie
Niebagatelną rolę w kreowaniu atmosfery do zakupów odgrywa marketing sensoryczny, o którego głównych założeniach pisaliśmy w numerze 10/2016. Wykorzystując niektóre jego elementy, przede wszystkim muzykę oraz wizualizację, można „podkręcić” zyski drogerii i w ciągu całego roku, i przy okazji jednodniowych świąt.
– Najprostszym sposobem na podkreślenie charakteru jakiegoś krótkiego wydarzenia czy dłuższego okresu sprzedażowego w sklepie jest dobranie odpowiedniej muzyki – mówi Aleksandra Portykus-Wincza, specjalistka od marketingu sensorycznego z firmy Mood Poland&Baltics. – Z okazji Dnia Babci i Dziadka można pokusić się o stare przeboje, hity z lat 20. i 30. Na walentynki w sklepach powinna dominować muzyka jednoznacznie kojarząca się z miłością, mogą to być znane ścieżki z filmów o miłości albo tzw. utwory pościelowe. Wiosna i lato to czas na coś lekkiego, rześkiego, przyjemnego, co nastraja do wakacji i odpoczynku.
Warto zauważyć, że klienci są już przyzwyczajeni do muzyki w sklepach. Z jednej strony jest ona elementem budowania nastroju, z drugiej sterowania ruchem, co doskonale widać i słychać w centrach handlowych, gdzie w okresach dużego natężenia klientów z głośników płyną skoczne i żwawe melodie zachęcające do szybszego podejmowania decyzji i udawania się do kasy. Zapytany na ulicy klient być może powie, że nie zwraca uwagi na muzykę w miejscach sprzedaży, ale na pewno zwróci uwagę, kiedy jej tam nie będzie. Cisza za¬wsze jest krępująca, muzyka daje wrażenie pewnej anonimowości, co zwiększa komfort zakupowy. I dlatego jest tak ważnym elementem marketingu okolicznościowego. Muzykę szybko i w prosty sposób można zmienić, dostosowując ją nawet do jednodniowego święta. Nie generuje to dodatkowych kosztów, czego nie można powiedzieć np. o zapachu.

Wszystkie zapachy drogerii
Zapach to bodziec, który z dużą siłą działa na zmysły. W drogeriach ten element marketingu sensorycznego niejako „robi się sam” za sprawą oferowanego w danym miejscu asortymentu.
Jak zaznacza Aleksandra Portykus-Wincza, zapach jest najbardziej stałym elementem marke¬tingu sensorycznego. Dobiera się go starannie po uwzględnieniu wielu czynników i raczej nie zmienia przez lata po to, aby stał się wręcz wi-zytówką danej marki. Drogerie mają to niejako zapewnione w gratisie, przy czym zapach sklepu zazwyczaj ewoluuje, w zależności od pory roku i od zapachów kosmetyków, głównie perfum, które na dany sezon są promowane. Siłą rzeczy wiosną będą to lżejsze zapachy – białe, niebie¬skie i zielone, jesienią i zimą – cięższe, cieplejsze, bardziej otulające – pomarańczowe i czerwone. Zdaniem ekspertki z firmy Mood to bardzo dobry, a przy okazji „samorodny” element marketingu w drogeriach. Zapach jest niezmiennie przyjemny dla klienta, ale jest również spójny z porą roku. Ta spójność to jedna z najważniejszych przesła¬nek marketingu sensorycznego. Przejawiać się ona może dobraniem muzyki do okoliczności, dobraniem wystroju do pory roku, dopasowaniem zapachu do profilu klienta, ale również poprzez wygląd i zachowanie personelu sklepu.

Dotyk, jako narzędzie sprzedaży
W marketingu sensorycznym dotyk jest bardzo istotny, bo jest dopełnieniem pozostałych zmy¬słów. Drogerie stacjonarne mają w tym zakresie ogromne pole do popisu, bo dzisiejszy sposób kupowania kosmetyków uwzględnia to, że można ich dotknąć, rozprowadzić na skórze, by sprawdzić konsystencję czy porównywać kolory.
Faktura produktu i jego opakowania to też element sprzedaży. Obecnie producenci wręcz prześcigają się wyszukiwaniu pomysłów na ciekawe opakowania. Droższe kosmetyki kuszą nasyconymi kolorami, pluszową fakturą pudełka czy opakowa¬niem imitującym skórę węża. Atutem drogerii mogą być właśnie zaskakujące, ładne i ciekawe opakowa¬nia, które klient może wziąć do ręki. – Sama ostatnio zupełnie spontanicznie kupiłam krem w opakowaniu w kształcie banana. Zapach kosmetyku oraz ciekawy wygląd wystarczyły, by się na niego skusić – mówi Aleksandra Portykus-Wincza. – A przecież i za¬pach i wygląd to nic innego jak właśnie marketing sensoryczny. W drogeriach klient powinien mieć szeroki dostęp do testerów. Po pierwsze dlatego, że generalnie jest do tego przyzwyczajony i brak testera automatycznie powoduje irytację i rezygnację z zakupów. Po drugie testery kosmetyków, poprzez ich zapach, kolorystykę czy fakturę działają na zmysły klienta. Wreszcie pojawia się element psychologiczny – człowiek robi się wdzięczy i dłużny za to, że coś już wykorzystał, dlatego czuje się zobowiązany, by coś w sklepie zakupić.


Aleksandra Portykus-Wincza, specjalistka od marketingu sensorycznego z firmy Mood Poland&Baltics


Zdaniem Aleksandry Portykus-Wincza dobrze wykorzystane elementy marketingu sensorycz¬nego przyciągają klienta do sklepu stacjonarnego. Detaliści bardzo się boją odpływu kupujących do internetu. Często słyszy się argument, że ludzie do drogerii przychodzą pooglądać kosmetyki, podpatrzeć nowości, a kupują w sklepach interne¬towych, gdzie jest taniej. Owszem, tak się dzieje, ale po to w drogerii jest tyle elementów dodat¬kowych: próbki, możliwość dotknięcia, testery, profesjonalna porada, żeby przekonać konsumen¬ta, że nie ma sensu, żeby na dany produkt czekał, że może go mieć od razu. Większość atutów sprzedażowych jest po stronie sklepów stacjo¬narnych, po stronie internetowych jest tylko cena. Zadaniem marketingu sensorycznego stosowa¬nego w ciągu roku, a w szczególności przy okazji różnych okolicznościowych wydarzeń jest to, by ten argument niższej ceny skutecznie zbić.




Spójność to gwarancja sukcesu
Cały marketing sensoryczny polega na tym, by poszczególne elementy, które mają służyć sprzedaży, były spójne. Nie warto rozpylać w lobby hotelu zapachu świeżych kwiatów, kiedy fizycznie tych kwiatów tam nie ma. Podobnie nie można wprowadzić do sklepu tysiąca ser¬duszek i pluszowych misiów, kiedy w tle leci muzyka zupełnie nienawiązująca do święta zakochanych. Przenosząc to na grunt drogerii – kiedy do sklepu wejdzie wiosenna kolorówka, z jej charakterystycznymi kolorami – jasnymi, pastelowymi, neonowymi – wystarczy postawić w sklepie świeże kwiaty, a z głośników puścić lekką, rześką muzykę. To spowoduje spójność, a ta spójność da impuls do wydawania pieniędzy. Po zimie ludzie są stęsknieni słońca i ciepła, a przez to są bardziej wrażliwi na ekspozycje, które dają im namiastkę wytęsknionej wiosny. Kobiety są bardzo podatne na podkręcanie atmosfery przez marketing sensoryczny i można to wykorzystywać zarówno w rytmie zmiany pór roku, jak i przy jednodniowych eventach.

TEKST Małgorzata Marszałek

 







Komentarze:



Nowości masowe

REPLAY Signature w sieci Hebe

Do sieci Hebe wchodzą najnowsze zapachy dla niej i dla niego marki REPLAY o nazwie Signature.

Zapach lata od UNGARO

Na koniec lata smakowita nowość od Emanuela Ungaro: TURQUOISE, czyli piąty zapach z linii FRUIT D'AMORE.

NIVEA CREME & OIL PEARLS

Żele pod prysznic NIVEA CREME & OIL PEARLS to kombinacja intensywnej pielęgnacji dla skóry i rozpieszczenia zmysłów.

Magazyn Kosmetyki


Newsletter


O portalu | Reklama | Zespół | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam

Magazyn Kosmetyki na facebook